Prawie trzy tygodnie temu red. Igor Janke napisał posta pt. Salon24 - sto procent w górę.
Bardzo tam wychwala dziecię swe umiłowane (a wtedy jeszcze było co wychwalać) i kończy wzniośle i optymistycznie:
Co dalej? W ciągu dwóch-trzech dni przedstawimy wam rozwiązania, które powinny doprowadzić do całkowitego zmarginalizowania trolli. (...) W ciągu kilku najbliższych miesięcy Salon24 czekają prawdziwie rewolucyjny rozwój.(...)
Przygotowujemy mocną ekspansje, pojawią się kompletnie nowe na rynku rozwiązania, po których nasi konkurenci i przeciwnicy naprawdę będą mieli się czym martwić, a Wy - czym cieszyć. I zapewniam, że Salon24.pl pozostanie najszerszym forum debaty publicznej w Polsce.
No i już za chwię każdy z nas musiał się określić, czy w pełni popiera politykę banowania administracji, czy jednak wolałby sam decydować z kim u siebie na blogu chce rozmawiać a kogo woli zblokować.
Ta zmiana zaowocowała powstaniem Piwnicy Co ciekawe, miejsce to zostało stworzone abslutnie ponad podziałami politycznymi i już to należy uznać za wydarzenie. A więc zamiast w ciągu dwóch-trzech dni przedstawić nam rozwiązania, które powinny doprowadzić do całkowitego zmarginalizowania trolli, zmarginalizowano wielu świetnych blogerów, podczas gdy trolle mają się znakomicie. Nicków nie wymieniam, bo się brzydzę.
Cholera, nie wyszło. Administracja z początku dała na przeczekanie ale okazało się, że trzeba jednak ze zbuntowanymi rozmawiać. Coś tam poględzili, mętne wnioski powstały, Piwnica stwierdziła: pożiwiom, uwidim. No i mamy: Odejście Freemana i Cirk. No i czasowe zablokowanie konta dorci.blee - ostatniej blogerki, którą widziałbym na liście zbanowanych, osoby w swoich wpisach i komentarzach niezwykle ciepłej, pogodnej i, zwyczajnie, dobrej. Pałka administracyjna wali więc na oślep. Szkoda, że jakoś nie moze trafić w prawdziwych trolli.
W ciągu kilku najbliższych miesięcy Salon24 czekają prawdziwie rewolucyjny rozwój.
Rozwój? Pan to nazywa rozwojem, red. Janke? A może wystarczołoby po prostu parę udogodnień technicznych, np. możliwość edytowania swoich komentarzy, możliwość szybkiego znalezienia dowolnego postu (spróbujcie np. znaleźć w miarę sprawnie pierwsze posty blogerów piszących od dawna) i takie tam duperele.
I zapewniam, że Salon24.pl pozostanie najszerszym forum debaty publicznej w Polsce.
No tak, zamiast usprawnień technicznych, stworzymy intelektualny raj w necie Jakoś, cholera, trudno uwierzyć.. Na razie mamy kolejne modyfikacje regulaminów. Komu się chce to czytać? Siedzę w necie już kilkanaście lat, znam n-etykietę, w waszych regulaminach Ameryki nie odkrywacie.
Nie mówię, że odchodzę stąd. Jeszcze nie. Jetsem tu krótko, pół roku, i S24 wciąż mnie bawi. Może po tym co napisałem powyżej zabrzmi to głupio ale kibicuję Jaknemu i Krawczykowi. Oby Wam się udało!
I pamiętajcie: Wy tu tylko administrujecie. Salon24.pl to my,
P.S.: Chciałbym też podziękować esce i partyzantowi za aktywną obronę dorci.blee. Fakt jej zabanowania był dla mnie inspiracją do popełnienia powyższego posta.




Ps.O tym ze Salon to Wy wszyscy - nie mam wątpliwości. 95 proc z Was zapewne nie chce tekstów o "lykaniu" - daltego musimy reagowac, nawet u tak miłych osób jak Dorcia. Lece juz